Spektakl

Hej, szable w dłoń!

O swoim nowym programie estradowym/spektaklu Jacek Grondowy rozmawia z Jackiem Grondowym.
– Jak powinienem się do ciebie zwracać? Jacku? Panie Jacku?
– No, skoro ja rozmawiam z sobą, to chyba po imieniu.
– Dobrze, w takim razie ty też mów mi po imieniu. Co to będzie…Jacku?
JACEK – Niespodzianka.
JACEK – Ale uchylając choć trochę kurtynę? Kabaret? Koncert? Stand-up? Recital?
JACEK – Ty wiesz najlepiej, że jestem zbyt obfity, by wepchnąć mnie do szufladki. Ale jeżeli upierasz się przy definicji to : miszmasz, wszystkiego po trochu.
JACEK – Czyli groch z kapustą.
JACEK – Nie, bo to bałagan, a w konsekwencji niestrawność. Choć jeżeli upierasz się przy kulinariach, to są miłośnicy takich dań.
JACEK – Nie zaczynaj, tylko opowiadaj.
JACEK – Trochę kabaret, bo już w tytule „Hej, szable w dłoń!” lśni satyryczna klinga kabaretu Elita i brzmi twórczość Andrzeja Waligórskiego, którego twórczości poświęcony jest ten program.
JACEK – Ładnie powiedziane.
JACEK – Prawda? Czasem coś się udaje. Trochę koncert czy recital, bo zaśpiewam…
JACEK – Naprawdę?
JACEK – I to nie raz. I to nie żaden playback, ale z zespołem na żywo.
JACEK – Nie boisz się?
JACEK – Jak to się mówi? Bez komentarza. Stand-up – nie. Bo choć nie usiądę raczej, to dowcipów opowiadać nie będę, a skupię się na literaturze. Zabawnej, satyrycznej ,śmiesznej, wzruszającej literaturze.
JACEK – Chciałbym to zobaczyć.
JACEK – Nie będziesz miał wyjścia. Będę również namawiał publiczność do czynnego udziału w spektaklu…
JACEK – A jakoś krótko?
JACEK – Godzina z GÓRĄ, a podkreślenie nie bez znaczenia, rozrywki. Tylko tyle i mam nadzieję, aż tyle.
JACEK – Więc, szable…
JACEK – …w dłoń!
JACEK – I po bilety.

Gościem specjalnym w dniu premiery tj. 30.06.2017 będzie STANISŁAW SZELC, (z kabaretu ELITA) jeden z młodzieńców, których otoczył pod swoją opieką Andrzej Waligórski. W jego wykonaniu usłyszymy kilka tekstów: śpiewanych i mówionych, jak również anegdoty z życia A. Waligórskiego.
Oprawą muzyczną zajmą się nasi jeleniogórscy, znani muzycy:
MAREK MIKULSKI – GITARA
ROBERT WRÓBLEWSKI – PIANO
WITOLD PELC – KLARNET
Czas trwania ( w zależności od udziału publiczności) ok 1 godz. 20 minut