Spektakl

Odprawa posłów greckich

  • 25.03.2017

  • Jan Kochanowski

  • Szymon Kaczmarek

  • Kaja Migdałek

  • Żelisław Żelisławski

  • Żelisław Żelisławski

  • Grażyna Matyszkiewicz

  • Marta Kędziora
    Magdalena Kępińska
    Elżbieta Kosecka
    Iwona Lach
    Anna Ludwicka-Mania
    Andrzej Kępiński
    Piotr Konieczyński
    Robert Mania
    Jacek Paruszyński
    Bogusław Siwko
    Jacek Grondowy
    Julia Łukowiak (gościnnie)
    Radosław Drożdż (gościnnie)

  1. Niczego Kochanowskiemu nie dopisujemy. Prawie.
  2. Mówimy po polsku, choć może się czasem wydawać, że jest inaczej.
  3. Chór składa się z trzech kobiet.
  4. Ulisses też jest kobietą. W przeciwieństwie do Pani Starej.
  5. Na scenie używamy sztucznych pieniędzy, sztucznej mgły, sztucznych kwiatów, prawie prawdziwej perkusji i zupełnie prawdziwej dmuchawy do liści.
  6. Nie ma kostiumów antycznych – są ciuchy.
  7. Nie będzie przekleństw – chyba, że komuś się wymsknie.

 

Odprawa posłów greckich po raz pierwszy została wystawiona 439 lat temu. Byłoby wspaniale, gdyby mogła pozostać historyczną ciekawostką pomnikiem polskiej literatury renesansowej.

Oznaczałoby to, że przezwyciężyliśmy poruszane w niej problemy i pozbyliśmy się piętnowanych przez Kochanowskiego wad; że na lepsze zmieniły się zarówno instytucje naszego państwa, jak i my, jego obywatele. A jednak pisany w zupełnie odmiennych okolicznościach historycznych i politycznych dramat Kochanowskiego wciąż zawstydza nas tym, że odnajdujemy w nim siebie.

Troja z dramatu Kochanowskiego nigdy nie była mityczną Troją, a raczej krzywym zwierciadłem przystawionym Rzeczpospolitej. Upadające miasto z bezwolną i skorumpowaną władzą, żyjące z dnia na dzień, zapatrzone na krzywdy przeszłości, bez żadnego planu na przyszłość, miało być przestrogą dla szlachty, że nie odbuduje państwa bez poświęcenia własnych interesów dla dobra wspólnoty.

Odprawa… nie jest tekstem przyjemnym, ani krzepiącym. To tekst o egoizmie, pustym narzekactwie, krótkowzroczności, daremnych wyrzutach sumienia. O tym, jak łatwo dajemy się napuścić na siebie nawzajem w imię mało ważnych spraw, a jak trudno przychodzi nam walka o rzeczy istotne. A także o tym, że to, co postrzegamy jako przychodzącą z zewnątrz tragedię, katastrofę albo karę jest zazwyczaj dziełem naszych własnych rąk.


Spektakl bierze udział w III edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”.

Klasyka_Zywa_logo
www.klasykazywa.pl
1.it_logo
www.instytut-teatralny.pl
mkidn_01_cmyk
www.mdikn.gov.pl

OKT final short-1